Polishopa 2018

Polishopa 2018

Dzień pierwszyCo ciekawego w tym roku? Sporo rzeczy, choć nie zabrakło quasi-marketingu. Pierwszy dzień rozpoczął Mito Mihelic z Viessmana. Mito opowiedział co nieco o kulturze popełniania błędów. Sprawna, przyjemna prezentacja. Potem mikrofon przejął Szef Shopy, Radek Ratajczak - opowiedział o tym, w jaki sposób budować kulturę organizacyjną nakierowaną na Design Thinking. Min Basadur w mocno psychologicznej prezentacji, poprowadził nas przez różne style kognitywne. Coś niestety nie zagrało z komunikacją i uczestnicy konferencji nie doczytali zadania, do którego wyników chciał odnieść się p. Basadur. Nie znałem do tej pory Kamila Kozieła - po jego wystąpieniu już wiem jak charakterystycznym mówcą jest. Potem był Mikołaj Winkiel z Brand24 (ciekawe, czy wyniuchają to wspomnienie ; ) ubierający przekaz promocyjny w instruktaż na temat analityki społecznościowej. Prawdziwą bombą dla mnie było wystąpienie dziewczyn z Playa: Sylwii Pisz i Magdaleny Kurowskiej, które opowiedziały o bardzo ciekawym projekcie - próbie wyjścia firmy Play do seniorów i poznania sposobu, w jaki radzą sobie ze współczesnymi telefonami komórkowymi. Potem mieliśmy prezentację Anny Czerwoniec o historii produktu polskiej firmy ZYLIA, która opracowała projekt mikrofonu 3D. Dzień kończyły wystąpienia Mariusza Szymańskiego z EXOTECHu, Sandry Subel i Bartosza Ledziona. Na tych ostatnich prezentacjach byłem już w ograniczonym czasie.Wieczorem odbyła się imprezka w klubie Soda 2.0. Wpadłem na chwilę, bo właściwie, to nie był mój klimat (podobnie jak rok temu). Widziałem, że znowu był iluzjonista. W ogóle, troszkę rozczarowałem się zestawem gadżetów - torba i ołówek zupełnie, jak w zeszłym roku, do tego niewiele ciekawych elementów dodatkowych.Dzień drugiNa początek prezentacja Ferdiego Gilsinga z BMW na temat tego, jak firma próbuje (wydaje się, że z sukcesami) odnaleźć się w nowej rzeczywistości - wygląda na to, że przyszłość to nie posiadanie auta, ale jego wypożyczanie. Andrei Carcea to przemiły człowiek z Rumunii, który opowiedział o trudach propagowania metod Design Thinking w firmach i instytucjach w swoim kraju. Zdaje się, po tym, co usłyszałem, że rumuński design jest jakieś 15 lat za nami (ew. jest na poziomie niektórych polskich instytucji publicznych czy zapyziałych firemek). Sergio Estella opowiedział o ciekawym, "zielonym" projekcie. Nie jestem fascynatem około ekologicznych idei, ale narzędzie do monitoringu stanu lasów, które zaprezentował, zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Potem był Lech Kaniuk opowiadający o tym, jak innowacyjne jest iTaxi ; ) Jiaojiao Xu opowiedziała o swoich doświadczeniach w wykorzystaniu Design Thinking i pomysłach na zmiany we wzorcowym procesie. Andrzej Woynarowski wygłosił, można chyba to tak nazwać, motywacyjną prezentację swojego życia. Potem był Krzysztof Ożóg z tematem "F$#K the customer?", który jest mi bardzo bliski, ponieważ ja sam wytykam głupoty projektowe i przypadki uprzykrzania życia użytkownikom w otaczającej mnie codzienności. Drugi dzień kończyła seria prezentacji w klimacie case studies. Najpierw był Bobby Burger - Maciej Sobolewski, Dorota Żurkowska opowiadali o działaniach marketingowych zbliżających markę do społeczności. Korciło zapytać o spadającą jakość jedzenia u franczyzobiorców (nie mam jednak zwyczaju trollować prezentacji, więc tylko słuchałem). Bardzo podobała mi się prezentacja Joanny Bociąg z Branch Brothers o przeprojektowaniu lokali (kiosków? saloników?) Kolportera. Na koniec posłuchaliśmy Katarzyny Tereszkiewicz i Katarzyny Kończak z Allianz & Greenhat o tym, jak pracowano nad poprawą komunikacji (głównie pisanej) z klientami ubezpieczyciela. Parę fajnych insightów na temat współpracy umysłów ścisłych z humanistami.Było miło, treściwie, do tego spotkałem ekipę z Design Thinking Institute z Poznania (w zeszłym roku byłem na ich warsztatach, gdzie uzyskałem certyfikat moderatora Design Thinking). Mam nadzieję, że za rok wrócę do Bydgoszczy na kolejną Polishopę.Acha! Widziałem ekran Samsunga do rysowania, w akcji i na żywo. Fajna zabawka.Fotki:

Niby taby, a jednak nie.

Niby taby, a jednak nie.

"Udawane" tabyW widoku pojedynczego elementu katalogu (tu oczywiście konkretnie wkrętaka TORX T5 firmy TOPEX) zauważyłem taby, z następującymi nagłówkami (nagłówkami zakładek-tabów, nie nagłówkami semantycznymi, choć tutaj byłoby to niepotrzebne), a mianowicie:specyfikacja,szczegóły,produkty powiązane,opinie.Klikam więc, oczekując zmiany treści poniżej. Nic bardziej mylnego. Przeglądarka przerzucała mnie do odpowiedniej instancji tabów (poniżej/powyżej), ukazując jakby widok podglądu contentu dla danego nagłówka tabu.Przykład na zrzucie poniżej lub pod adresem: https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/narzedzia-reczne/klucze-i-wkretaki/wkretaki/torx/wkretak-precyzyjny-topex-torx-t5-x-50-mm.html#search-product.

Tipi UX #8 w PPNT w Gdyni - krótko, na temat, fajnie!

Tipi UX to trzy (najczęściej), niezbyt długie prelekcje (max 30 minut). Agnieszka Mróz opowiadała w temacie, który pojawił się na moim szkoleniu Design Thinking, a mianowicie współpracy przy projektowaniu (również co-designie), Szymon Wanatowicz w oryginalny i pełen humorystycznych nawiązań, obrazów, aluzji sposób opowiedział o równie oryginalnym wdrożeniu interfejsu skalpela laserowego, a Daria Michalska opowiedziała o mikrointerakcjach - małych, przydatnych elementach interfejsu. Świetna robota!Wygrałem książkę : ) (od Dailyweb.pl): Strategia UX. Jak tworzyć innowacyjne produkty cyfrowe, które spotkają się z uznaniem rynkuRaczej podstawy, ale zawsze się przyda. Dziękuję! Troszkę zdjęć: https://flic.kr/s/aHsm4WBh3q

Jestem Moderatorem Design Thinking!

Podczas tygodniowego szkolenia-warsztatu w Gdyni, prowadzonego przez DT Institute, miałem okazję powtórzyć i rozszerzyć swoje umiejętności z zakresu pracy koncepcyjnej.