SparkUp, czyli jak ja lubię Poznań : )

Napisałem relację z tego wydarzenia na ITTECHBLOG.pl, do której lektury zachęcam.

Infoshare 2010 - w końcu coś porządnego!

Nie będę się tu rozpisywał, tylko zapraszam do relacji Prox‘a na ITTECHBLOG.pl, którego jestem redaktorem.

Corel X5, czyli nowa wersja mojego ulubionego pakietu

Oczywiście pod „polskim” adresem serwisu Corela możemy poczytać jedynie o starszej wersji (domyślny adres www.corel.com/pl trzeba zamienić na /us), co jest typowe dla naszego kraju. Jednakże, po wejściu do europejskiego Corel Store rzeczywiście możemy zakupić „X5”. O różnicach w cenie – trochę niżej. Co nowego oferuje nam Corel?W zakładce „What’s New” prezentacji programu na amerykańskiej wersji strony internetowej wyszczególniono kilka elementów, z których dla grafika-webmastera, za którego się uważam, najważniejsze wydają się:wbudowany organizer treści (ciekawa sprawa, czyżby w końcu odpowiedź na Adobe Bridge?)przebudowane zarządzanie kolorem (wydaje się, że Corel troszkę bardziej zaczął szanować RGB)ulepszony Corel PowerTRACE.Osobiście postanowiłem nie ulegać zbytnio pięknym hasełkom (bo o nowościach i zmianach można poczytać o wiele więcej na amerykańskiej stronie Corela) i po prostu zabrałem się do przykładowego, prostego projektu strony internetowej. Po kilku godzinach pracy z CorelDRAW, czyli z podstawowym elementem pakietu, mogę powiedzieć, że zmiany są jak najbardziej pozytywne, jednak wprowadzono je przynajmniej o dwie edycje za późno (chętnie zobaczyłbym je już w wersji X3). Najbardziej pozytywnie zaskoczyły mnie:pixel view, czyli możliwość przybliżenia projektu w taki sposób, aby widoczne były poszczególne piksele(prawie) „czysty” eksport, który wciąż najlepiej udaje się z formatem GIF, a obrazki JPEG niestety tak, jak w poprzednich wersjach pakietu posiadają denerwującą obwódkę dookoła obrazu (i nie, nie chodzi mi o anty-aliasing)paleta RGB raz wybrana, zostaje główną paletą projektu we wszystkich funkcjachwartości heksadecymalne w definicjach kolorów.Chciałoby się krzyknąć „w końcu!”, jednak tak różowo nie jest. Program jest dość zasobożerny i na moim sprzęcie (Athlon X2 2,9GHz, 4GB RAM, Win7 64bit) momentami dostaje czkawki podczas większych przekształceń, a przy mniej skomplikowanych opcjach daje się odczuć „ciężar” aplikacji przez odrobinę wolniejsze reakcje na kliknięcia w ikonki.Na koniec słowo o cenach. Nie znam jeszcze oficjalnej ceny pakietu w Polsce, jednak przez amerykański Corel Store można zakupić wersję download z dwuletnim ubezpieczeniem (ok. $8) za niecałe $540 z doliczonym podatkiem. Jest to pełna wersja komercyjna, a z (miłych) doświadczeń z Corel Store wiem, że na e-mail dostajemy piękny rachuneczek, który raczej „przejdzie” ewentualną kontrolę w firmie. Nawiązuję tutaj do problemów z zakupami produktów Adobe bezpośrednio z ich sklepu z USA – w przypadku Corela nigdy o takowych problemach nie słyszałem. Kilka miesięcy temu skorzystałem wręcz z gwarancji zwrotu pieniędzy (wtedy nie spodobał mi się Paint Shop Pro X2) i nikogo nie interesowało, czy mieszkam w Polsce, w Stanach, czy w Turkmenistanie. Niestety, cena podana na stronie głównej nie zawiera VAT, i mimo możliwości skorzystania z kuponu na 10% zniżki (np. TECHBARGS10 zaczerpniętego z serwisu www.techbargains.com), wychodzi troszkę drożej niż na pierwszy rzut oka. Niemniej jednak, oferta jest ciekawa biorąc pod uwagę fakt, iż prawdziwy szok przeżyjemy klikając po Corel Store w wydaniu europejskim. Najnowszy pakiet Corela kosztuje tam przeszło 700… euro! Komentarz wydaje się zbyteczny.Oczywiście możecie w każdej chwili samodzielnie wyrobić sobie zdanie o pakiecie Corela ściągając trial z amerykańskiej wersji strony firmy. Od siebie mogę dodać, że gromadząc w skarbonce fundusze na Photoshopa CS5 mam zamiar porządnie przetestować CorelDRAW X5 (jak równieź Xarę Xtreme 6, na którą czekam ze zniecierpliwieniem) i choć Corel raczej pozostanie w tyle za Adobe jeśli chodzi o projektowanie na potrzeby Internetu, to ja osobiście rozważę zmianę planów zakupowych. Szczególnie, że przyjemniej pracuje mi się w wersji anglojęzycznej.