Wpisy z kategorii
Wydarzenia

- Miłosz Wojaczek
- 10 Jun, 2026
Jeszcze więcej AI! BRAVE AI #5 w Gdańsku : )
Wydawać by się mogło, że poprzedni BRAVE był może miesiąc temu, ale sprawdziłem datę - prawie dwa miesiące od #4 w Gdańsku. To i tak bardzo często : ) Tym razem posłuchałem Jana Cudzika, przedsiębiorcy z Politechniki Gdańskiej ; ) który opowiedział o swoich dwóch firmach-startupach z dziedziny architektury wspomaganej AI. Bardzo fajne wdrożenia inżynieryjne, które odnoszą sukcesy. Druga prezka to Ola Piętka opowiadająca w temacie publiku, ale ...w Stanach Zjednoczonych. Kto podejrzewał, że tam jest łatwiej niż u nas - teraz już wiedział, że był w błędzie. Można powiedzieć, że case study Oli to prawie klasyczny przykład optymalizacji procesów i informatyzacji kulejących touch pointów.

- Miłosz Wojaczek
- 20 Apr, 2026
Wiosenny maraton AI/Low-codeNoCode: VibeConf w Gdyni
W poniedziałek 20.04 pojechałem do Gdyni na konferencję Vibeconf, organizowaną przez dwóch ziomków, z których jednego poznałem na pierwszym spotkaniu No-code/Low-code w Gdańsku (kiedy to było?). Prezentacje były w obrębie wiadomo jakiego tematu, ale o różnym charakterze – od bardziej produktowo-startupowych (Michał Drożdżyński, Dorota Pęczek-Gil), przez bardziej deweloperskie (Konrad Straszewski), po te bliżej dizajnu (Michał Malewicz). Jeśli mógłbym coś zasugerować, to trochę więcej konsekwencji w ustalaniu planu prezentacji – tak, by coś napocząć rano, rozwinąć w ciągu dnia i domknąć popołudniu. A tak, mimo że prezentacje faktycznie dopełniały się w jakiś sposób, to ja osobiście miałem odczucie "porozrzucania" tematycznego.Czego się nauczyłem lub dowiedziałem?Przede wszystkim poczułem (na BRAVE AI też tak było), że w końcu wraca ta energia i power sprzed plandemii. Do tego klimat jest wyjątkowo sprzyjający – nie tylko dlatego, że idzie wiosna, ale też dlatego, że mamy nowe, ogromne możliwości – AI! I wszystko, co się z tym wiąże.Fajnie było posłuchać, że ludzie mają podobne "rozkminy" jak ja. Do tego faktycznie istnieją różne mariaże narzędzi (nie tylko w zależności od poziomu kompetencji programistycznych użytkownika), jest chyba pewne oczekiwanie wobec tego, co przyniesie przyszłość i czy nastąpi jakieś ustandaryzowanie tego wszystkiego. Wszyscy byli chyba zgodni co do tego, że jesteśmy mimo wszystko we wczesnej fazie, w której dają nam polizać cukierek, a już za chwilę ten cukierek może stać się przede wszystkim bardzo drogi w korzystaniu : )W pewnym momencie – zauważyłem to również i ja, zadając pytanie trochę retoryczne Michałowi Drożdżyńskiemu – okazało się, że faktycznie samo "wajbowanie" to nie wszystko. Oprócz wyobraźni programistycznej warto też postarać się o podwaliny dotyczące samej usługi, tematu, który wajbkodujemy. Dotyczy to również, a może przede wszystkim, szeroko pojętego UX-a – informacji o użytkownikach, scenariuszach użycia, kontekście, itd. itp. Wszystko to po to, aby AI nam nie "odjechało" (i nie halucynowało) w tym, co generuje.Na koniec poczułem silną więź z Michałem Czerlikowskim, opowiadającym o modelu abonamentowym utrzymania usług klientów (web, marketing, etc.), co – z różną skalą i nasileniem – robię od wielu lat, ale w mniej zorganizowany sposób pod kątem oferty (chociaż Michał też działa mocno po freelancersku, odcinając się od agencyjnego podejścia do tego tematu).Inne wnioski i wrzutkiŚmiesznie, gdy ktoś mówił, że fajnie, jak wielu ludzi przyszło. Ja pamiętam WUDy w tym samym miejscu, gdzie sala pękała w szwach : ) Wydaje się jednak, że jeśli wszystko dobrze pójdzie i nie stanie się nic nieoczekiwanego w branży i w temacie AI, to za rok (chłopaki już zapowiedzieli Vibeconf 2027) faktycznie temat będzie już nawet nie gorący, co palący. Ba, może już nawet będzie hop hop do przodu, więc warto interesować się tym tu i teraz. I działać!A przy okazji – w Gdyni otworzył się Tendur! Kto wie, ten wie : ) Bardzo dobry lawasz, robiony na miejscu. Mięsa też wysokiej jakości. Trochę długo trzeba czekać i widać lekki chaos, ale cóż – na pewno warto. Mam już dość tej pizzy na eventach, więc z tym bardziej z chęcią podjechałem trolejbusem na Skwer Kościuszki.Aha! Jeszcze a propos pożywienia – piłem niezły napój – Astrofarms Kombucha. Ciekawy piwny efekt (bez alkoholu) i proste składniki.Byle do maja, bo 7-8 maja konferencja No-code/Low-code w Gdańsku! Do zobaczenia!Tendur - pyszny lawasz i świetne mięsa - w końcu w trójmieście! Są tutaj.

- Miłosz Wojaczek
- 14 Apr, 2026
Wiosenny maraton AI/Low-codeNoCode: WygrAI ten sprint - BRAVE Community w Gdańsku

- Miłosz Wojaczek
- 23 Oct, 2025
Konferencja Twórców - coś nowego (?) w Starterze
Tak w sobotę, jak i w niedzielę, przyszedłem na konferencję spóźniony (weekend...).W sobotę posłuchałem Veroniki Denisenko o Instagramie, w temacie ciekawej teorii "archetypów marek", które to archetypy stworzył Jung w latach 40. Veronika nawiązała nimi do modeli wizerunku, który kreujemy w social mediach (konkretnie - na Instagramie). Szkoda, że nie było czasu na pytania, bo podobało mi się przedstawienie pewnej teorii, a nie tylko rozmawianie o kreacji czy strategii.A propos strategii - kolejna występująca, Weronika Modzelewska opowiedziała o recyclingu treści. Temat ten od razu przypomniał mi o Garym Vee, który powtarza, by wrzucać "wszystko wszędzie" - np. ciąć i wrzucać w kawałkach.Joanna Barska opowiedziała o kolejnym aspekcie quasi-psychologicznym, o różnych aspektach budowania oferty sprzedażowej i okołosprzedażowej. Przed przerwą, podczas której opuściłem ten dzień konferencji, wystąpił jeszcze Bartosz Zadurski w temacie Syndromu Oszusta - odrobinę w klimacie motywacyjnym.W niedzielę przyjechałem dopiero po długiej przerwie obiadowej, na 3 prezentacje. Patryk Czerniejewski w "magiczny" sposób przedstawił strategię sprzedażową, rzekomo dzięki której można bardzo wysoko podbić ceny usług. Tomasz Gniecki niejako dopełnił tematu w prezentacji o mikrolejku sprzedażowym. Po przerwie Robert Szewczyk pokazał jak pisać prompty AI.Generalnie było całkiem przyjemnie, różnorodnie, w obrębie tematu kreacji, strategii, publikacji, social mediów i pomocnych narzędzi. Dziwny układ dnia jednakże powodował, że w środku mieliśmy bardzo długą, 2-godzinną przerwę. Również networking mocno szwankował. Przed organizatorami sporo pracy, aby poprawić dynamikę konferencji.Mimo wszystko, nie żałuję podjechania do Startera. Wartość / koszt - wydaje się, że na styk (podstawowy bilet kosztował 399zł brutto).

- Miłosz Wojaczek
- 17 Oct, 2025
Wróciłem na Joomladagen!
W zeszłym roku prawie pojechałem, wcześniej - wiadomo - bywało różnie z wydarzeniami. Miałem nawet pomysł na prezentację i chciałem zgłosić się na rolę prelegenta - nie udało się pojechać w ogóle. W 2019 byłem dwa dni, teraz - tylko jeden dzień, 4 października. Wydarzenie miało miejsce w mieście, które bardzo lubię (i które bardzo rozwinęło się na przestrzeni lat) - Utrecht. Roboty na kolei oznaczały przesiadki na autobus albo objeżdżanie Niderlandów, choć to drugie wcale tak źle nie brzmi - szczególnie przy połączeniu przez kolejne fajne miasto, Rotterdam. Przede wszystkim cieszę się, że znowu odbywają się wydarzenia na żywo, w realnych miejscówkach, gdzie można przyjechać, pogadać, posłuchać... konferencje i spotkania online na dłuższą metę, dla mnie, "to nie to".Jak było w tym roku na Joomladagen?Było... inaczej. Zupełnie, jak nie na spotkaniu miłośników CMS-a open source. Niestety! Nie wiem, czy taka cecha niderlandzkich spotkań, ale przede wszystkim - wysoka średnia wieku. Druga rzecz - relatywnie oficjalny charakter. Poza tym bardzo nierówne prezentacje. Trochę rozmów w kuluarach. In plus - w końcu się najadłem podczas lunchu. Co jeszcze doskwierało - przede wszystkim czuć, że ludzi jest niewiele, mimo wszystko. W porównaniu z Wordcampem w Gdyni (a nawet w porównaniu z wydarzeniami typu Joomla Day Polska) - niestety niebo, a ziemia.Prezentacje i kierunek dla JoomlaOprócz standardowych opowieści pracy z Joomla, prezentacji dodatków, czy sposobów rozwiązywania niektórych problemów, była prelekcja release managera Joomla, Philipa Waltona, na temat jego doświadczeń w tej roli, a także miejscu, w którym jest obecnie Joomla i najbliższej przyszłości. Zresztą kilkanaście dni po Joomladagen, parę dni przed napisaniem niniejszego tekstu, pojawiła się Joomla 6! Osobiście nie jestem zadowolony z tempa rozwoju i niepotrzebnego nabijania numerków, czym podzieliłem się w rozmowie w kuluarach z Philipem - nie zrozumcie mnie źle, Joomla się rozwija, jest bardzo nowoczesnym narzędziem - jednak brakuje mi faktycznie przełomowych rozwiązań, szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę rosnącą popularność narzędzi no-code/low-code. Teoretycznie faktycznie, rozwój ficzerów powinien przede wszystkim należeć do twórców rozszerzeń, dodatków, ale po prostu czegoś mi brakuje w kierunku nakreślonym dla Joomla. Czegoś, czym będzie łatwiej "sprzedać" implementację, wybór właśnie TEGO CMS-a. Ciężko to opisać, ale czuję, że patrząc na rynek, o ile Wordpressa podtrzymuje przy życiu moda i agencje, o tyle Joomla może naprawdę stracić na popularyzacji np. Webflow czy Framer.Prawie wszystkie prezentacje można pobrać z https://joomladagen.nl/en/program.

- Miłosz Wojaczek
- 29 Sep, 2025
Wordcamp 2025 w Gdyni
Wordcamp wydaje się być tym dla Wordpressa, czym Joomla Day jest dla Joomla - największym zlotem miłośników, wdrożeniowców, deweloperów, projektantów, administratorów treścią, ogólnie: społeczności WP. I faktycznie to było odczuwalne. Bardzo pozytywnie przyjąłem ilość i jakość wystąpień, choć nie uczestniczyłem we wszystkich, na których mogłem być. Były dwie ścieżki - polskojęzyczna i anglojęzyczna, co jest dobrą praktykach przy międzynarodowych spotkaniach tego typu.Wordcamp miał miejsce w lubianych powszechnie i popularnych salach konferencyjno-szkoleniowych "Experymentu", w Gdyni. Zacząłem w sobotę rano, od prezentacji Anny Widery, która sama przyznała - działa praktycznie tylko na rynku amerykańskim - opowiadała o poprawnym zaprojektowaniu checkoutu. Takie - podstawy, które można odświeżyć.Krzysztof Miotk o segmentacji klientów. Trochę o kontraście, dostępności, pracy z klientem - ale również na poziomie w sumie podstawowym - Magdalena Ślęzak. Wiadomo, w międzyczasie przerwy, pizza, stanowiska, kanapki, takie tam heh.Po przerwie trochę programistycznie o pisaniu wtyczek i motywów w nowoczesnym PHP (na to się spóźniłem) Piotrka Niewiadomskiego. O Woo i fakapiku - Mateusz Zadorożny. Następnie Andrzej Piotrowski - GlotPress - system tłumaczeń o dziwo nie dla kontentu tylko np. dla pluginów.Potem był fajny panel dyskusyjny o AI, SEO, takich tam - Paweł Gontarek, Daniel Kędzierski, Krzysztof Radzikowski, Mariusz Szatkowski. Nauczyłem się nowego słowa! Halucynacje - w kontekście AI.Potem było zdjęcie, a po zdjęciu zakończyłem dzień z Wordcampem. W niedzielę miałem już nie iść (bo zmęczony, bo to, bo tamto), ale w sobotę było tak miło, że postanowiłem jednak podjechać do Gdyni.W niedzielę byłem troszkę później, udało się posłuchać Wojtka Babicza (szefo Smarthostu) w temacie autoinstalatorów - tutaj potencjalnie nudny temat, no bo po co one komu ; ) a okazało się, że było sporo ciekawych insightów, przykładów, komentarzy, rekomendacji. Nie korzystam, bo jestem trochę purystą instalacyjnym, ale mimo wszystko byłem zaskoczony, jak dużo można powiedzieć o autoinstalatorach. Potem byłem oczywiście u Tomka Dziudy, który przedstawił najnowsze doniesienia w temacie quasi-wordpressowym, a mianowicie o komputerach kwantowych i co nas czeka w związku z ich rozwojem, głównie w kwestiach bezpieczeństwa. Potem był Krzysiek Dróżdż, opowiadający o dobrych i złych praktykach współpracy przy administracji, nawet nie Wordpressem, ale ogólnie, systemami zarządzania treścią. A w tym bloku ostatni był Tomasz Palak, który opowiedział o temacie, o którym słyszałem po raz pierwszy, a mianowicie o Cyber Resilience Act i co się z nim wiąże.Po przerwie było jakoś bardziej "ludzko", tj. o wypaleniu zawodowym - o swojej drodze opowiedział znany w społeczności Gerard Urbański. Mi chyba wypalenie nie grozi - ba, po to zmieniłem karierę ponad 15 lat temu ; ) Kolejna prezentacja była bardzo ciekawa, bo o "kolektywach freelancerów" opowiadała Anna Kowalczyk. Na koniec posłuchałem Pawła Gontarka na temat tworzenia treści, SEO, AI.Ogólnie - bardzo cieszę się, że znowu ludzie się spotykają, brakowało mi tego. Jakoś nie uznaję szkoleń i konferencji online, wolę posiedzieć kilka godzin w betonie ; ) oby ciekawie i z przerwami - i chyba IT robi to najlepiej, choć inne dziedziny też się uczą, bo widziałem ostatnio plan konferencji psychologicznej i tam też krócej, z przerwami... może nie tak na luzie i pożeraniem pizzy i kanapek z Subwaya, ale pamiętam jeszcze te konferencje z początku lat 2000, gdy prezentacje miały bitą godzinę (minimum) i były prowadzone w tonie wykładowczym... brrr!A już wkrótce przybywam na Joomladagen! : )

- Miłosz Wojaczek
- 10 Nov, 2024
Music Jam 2024 - byłem!
Być może nie wiecie, ale moim dodatkowym hobby kreatywnym jest tworzenie muzyki (nie tylko komputerowej). Od czasów Amigi bawię się przede wszystkim trackerami - na Amidze były to np. Noise Tracker albo Fast Tracker 2, na PC jest to bardzo fajny i zaawansowany, nowoczesny - Renoise. Hobby to raczej "dzieje" się w czeluściach mojej kanciapy, ale w pewien listopadowy weekend miało miejsce wydarzenie, na którym miałem przyjemność spotkać twórców muzyki na komputerze, czyli Music Jam. Co prawda "trackersów" było niewielu (była nawet krótka prelekcja prezentująca tę dziedzinę narzędzi), wydaje się, że dominowały tradycyjne DAWy jako narzędzia kreatywne. Poziom uczestników był bardzo zróżnicowany, a kilku ludzi zaprezentowało naprawdę ciekawe produkcje będące efektem jam-u.Czym w ogóle jest Music Jam?Ze strony organizatora:MusicJam to hackathon, święto muzyki i technologii w jednym.Ponownie spotykamy się żeby podczas 24h maratonu tworzyć, remiksować, bawić się muzyką i kodem niezależnie od ich postaci – czy będą to nowe utwory, wizualizacje, instrumenty czy aplikacje. Ważne jest, aby każdy z projektów łączył muzykę i nowe technologie.Pierwszego dnia miała miejsce prezentacja wprowadzająca „Przygotowanie muzyki elektronicznej do ujrzenia światła dziennego” Arka Stawickiego, który tak naprawdę "dotknął" pokrótce, relatywnie ogólnie, różnych fenomenów występujących podczas produkcji i masteringu muzycznego.Później - właśnie o trackerach, wraz z wprowadzeniem do muzyki komputerowej - opowiadał Łukasz Langa, a jego przykłady z historii przypomniały stare, dobre lata moich początków z tworzeniem muzyki na komputerze.Następnie - przez dobę - zespoły pracowały nad swoimi projektami (muzyka lub 'projekt' okołomuzyczny). Nagrałem kilka krótkich filmików, z nie wszystkich prezentacji, warto spojrzeć, posłuchać, co było efektem ich pracy. Po prezentacji, podczas pracy sędziów, można było posłuchać "setów" Flajszman (DJ set) / pro.TONE, a już po ogłoszeniu wyników - DYGA (DJ set) / pro.TONE. Nie było mnie już wtedy na miejscu, ale zapewne było fajnie : )Multimedia z wydarzeniaKrótki filmik z migawkami prezentacji finałowych jamu (do oglądania koniecznie z dźwiękiem!): Galeria z wydarzenia:
- Miłosz Wojaczek
- 16 Nov, 2019
World Usability Day 2019, edycja trójmiejska
Było fajnie, ciekawie, a w tym roku tematem przewodnim było "Designing for the Future We Want". Posłuchałem, jakim projektantem być, na co zwracać uwagę, w jakim kierunku podążać, do tego parę studiów przypadku.Po kolei.Niestety (znowu), nie byłem w stanie nawet spróbować wziąć udział w którymś z warsztatów (opisy brzmiały ciekawie), byłem na miejscu od rozpoczęcia głównej części konferencji (13:00) do godziny ok. 16. Przechodzę przeziębienie, którego nie chciałem rozbuchać do regularnej grypy, więc gdy tylko poczułem, że "mnie bierze", postanowiłem opuścić wydarzenie.Na początek Staszek Eysmont, którego wystąpienie faktycznie przypominało mały keynote (brakuje mi takiego wystąpienia na WUD-ach). Sporo statystyk, sporo klepania designerskiej braci po plecach, przekonywanie, że jest dobrze, będzie jeszcze lepiej, a mogłoby być o wiele gorzej. Polska to dużo szans, ale niestety wciąż niskie numerki w obszarach innnowacyjności. Lekko, przyjemnie, profesjonalnie. Bez przesadnego optymizmu i słodzenia, ale z delikatnymi docinkami, o których "wszyscy wiemy".Dorota Orzeszek, mocno zorientowana na dostępność, opowiedziała tak naprawdę o podstawach. Podała przykłady i wytłumaczyła główne założenia serwisów, usług, które są dostępne ("accessible") i nie chodzi jedynie o niepełnosprawnych. Z kolei jeśli mowa o tej grupie, główne typy niepełnosprawności, na które powinniśmy zwracać uwagę to problemy z wizją, kinetyką i inteligencją. Dorota słusznie zauważyła liczne podobieństwa do niektórych stanów osób pełnosprawnych. Bardzo podobał mi się przykład poszukiwania np. adresu firmy, do której jedziemy na rozmowę rekrutacyjną. Zdenerwowani, w deszczu, tłoku, z niedoskonałym ekranem smartfona.Acha! I dowiedziałem się o trzech podejściach projektowania (stron internetowych) pod względem przestrzegania zasad dostępności:- po staremu: przełącznik do wersji kontrastowej (Dorota negatywnie wypowiedziała się o takim rozwiązaniu i mam zamiar zapamiętać tę opinię),- universal design: projektujemy szeroko pod względem dostępności,- inclusive design: świadomie projektujemy według "sztuki".Była to odpowiedź na moje pytanie - jakie są aktualne trendy, no i faktycznie: idealna opcja to taka, która bierze pod uwagę dostępność również dla niepełnosprawnych. WCAG FTW!!!11Michał Malewicz opowiedział o Design Systemach. Poza podstawami w temacie, opowiedział też, jak "się to u nich robi", tj. w agencji Hype. Przydatne, fajne, ciekawe, ale niestety publikę stracił chyba w momencie opowiadania o bardzo technicznych sprawach, choć była to już faza Q&A.W ogóle mam wrażenie, że było jakby bardziej "płytko" pod względem wiedzy. Nie wiem co wyszło w ankietach, ale wygląda na to, że na sali miałoby zasiedzieć wielu juniorów.KejsyPo przerwie była część Case Studies. Rozpoczęły Kaja Toczyńska i Alicja Topor, opowiedziały o wdrożeniu Goodify, aplikacji, która ułatwia łączenie potrzebujących z tymi, którzy mogą pomóc. Do tego troszkę komentarza na temat projektowania (również konwersji, monetyzacji) zorientowanego na usługi osadzone w obszarze społecznym. Fajnie, składnie, ciekawie.Podczas prezentacji Magdaleny Żądkowskiej i Kamila Tyburskiego musiałem już powoli się zbierać, ale fajnie opowiadali o UX-ie na... Poczcie Polskiej. Tak!Dziękuję i do zobaczenia za rok! (?)Fotki na Onedrive.
- Miłosz Wojaczek
- 06 Jun, 2019
Polishopa 2019
Niestety, ciągle nie mam czasu napisać więcej niż paru słów o Polishopie 2019. Bardzo lubię okazjonalnie wpaść do Bydgoszczy, robię to średnio 3-4 razy w roku. Na Polishopie tym razem było mniej futurystyki, a miejsce przemysłu transportowego zajęła branża medyczna. Do tego relatywnie dobrze strawny koktajl prezentacji z naszego podwórka.Wrzucam fotki. Testuję OneDrive Albumy, więc: tutaj : )

- Miłosz Wojaczek
- 20 May, 2019
W końcu udało mi się pojechać na Joomladagen : )
Mam słabość do Holandii. Kiedyś, jeszcze na studiach i gdy rozpoczynałem pracę, uczyłem się (sam) niderlandzkiego i 2-3 lata z rzędu w okresie wakacyjnym (miałem wakacje już pracując, już wiecie kim kiedyś byłem ;) jeździłem do Utrechtu / Rotterdamu, wtedy jeszcze autobusem - podróż trwała masakryczne 14 godzin. Po tamtych eskapadach znienawidziłem podróże autobusem dłuższe niż 2 godziny.Co, gdzie, kiedy?W tym roku Joomladagen miało miejsce w Utrechcie - mieście położonym między Amsterdamem i Eindhoven. W zeszłym roku miejscówka była jeszcze lepsza, bo było to dokładnie Eindhoven, a z Gdańska są bezpośrednie i tanie loty. Za bilet w dwie strony dałem bodajże 228zł! - za to wszystko inne jest raczej drogie lub bardzo drogie, a za wygórowaną z polskiego punktu widzenia cenę otrzymujemy raczej nic rewelacyjnego - mowa głównie o gastronomii i zakupach FMCG. Nie oszczędzałem na hotelach (cena na poziomie pokoju premium+ w Gdańsku lub Warszawie) i nie żałuję decyzji. Jak już jechać, to na porządnie. Sam Utrecht wydaje się na miasto, które nie traciło czasu (od moich wyjazdów minęło 15 lat!) - naprawdę czuć tam postęp, ciekawe rozwiązania architektoniczne i bliskość biznesu i manufaktur.Nie powiem, hotel był fajnie położony (choć przy ruchliwej arterii),a wnętrze definitywnie warte swojej ceny. KonferencjaByłem na tzw. social event w piątek 17 maja i na głównej konferencji, dzień później, w sobotę. W piątek było wiele rozmów, które można nazwać "kuluarowymi" i luźniejsza atmosfera. Sobota to prawie standardowa konferencja, gdyby nie to, że odbywała się w hotelu, który z kolei był praktycznie poza miastem. Można było zatem zniknąć w pokoju albo wrócić i pokręcić się lub obejrzeć prezentację. Lokalizacja hotelu była dla mnie zaskoczeniem (o innych zaskoczeniach - poniżej). Do hotelu dojechałem autobusem, praktycznie przy hotelu była tabliczka z informacją do jakiego miasta wjeżdżamy/z jakiego wyjeżdżamy. Na szczęście 20 minut spacerkiem było do Lidla, więc raz zrobiłem większe zakupy. Dla wyobrażenia: mała woda niegazowana w barku hotelowym to wydatek rzędu 3 euro. Na stacji benzynowej znajdującej się ok. 150 metrów od hotelu - taka buteleczka to ok. 2,5 euro. W Lidlu - niecałe 1 euro (i to bardziej 59 niż 99 centów). Ogólnie zakupy w dyskoncie to świetny sposób na ceny... praktycznie jak w Polsce (!!!).Ufff, otwarte w każdą niedzielę... ZaskoczeniaKilka spraw mnie zaskoczyło, np. średnia wieku uczestników (35+), ale też międzynarodowa mieszanina gości (sporo osób z krajów anglosaskich). Kolejne zaskoczenie to fakt, że głównym językiem konferencji - przynajmniej w materiałach drukowanych i ogólnej komunikacji - nie był język angielski. Z drugiej strony - na naszym Joomla Day Poland osoba nie władająca językiem polskim nie była w stanie "załapać" więcej niż bardziej oficjalne komunikaty czy wybrane prezentacje. Jednakże, w kraju tak zapatrzonym na kulturę anglosaską (np. filmy czy seriale w telewizji holenderskiej, również publicznej, są przeważnie puszczane w oryginale, z napisami po niderlandzku) spodziewałbym się języka angielskiego jako głównego, również z przewagą prezentacji prowadzonych w tym języku.No to zaczynamy... MerytorykaPrezentacje? Obejrzałem może 3-4, m.in. dwie Briana Teemana, do tego keynote otwierający sobotę Alexandra Metzlera. Brian to szołman, więc doskonale się bawiłem. Generalnie nie spodziewałem się, że dowiem się nie wiadomo czego podczas Joomladagen, bo chodziło o podróż w strony, które kiedyś odwiedzałem za młodu, poznanie ludzi ze społeczności Joomla i mimo wszystko - odpoczynek. Śmiem twierdzić jednak, że nasze, polskie Joomla Day'e były o wiele bardziej treściwe i przekazujące praktyczną wiedzę.Niestety, po angielsku niewiele... PodsumowanieOceniam Joomladagen jako część czterodniowego wyjazdu (3 noclegi) i ogólnie było bardzo miło. Poniżej troszkę fotek. Testuję wyświetlanie galerii z OneDrive, może upłynąć chwilka, zanim pojawi się miniaturka. Moje konto na Flickerze wymaksowałem w wersji Free i aktualnie testuję rozwiązania alternatywne na publikację zdjęć z wyjazdów.
- Miłosz Wojaczek
- 18 Nov, 2018
WUD Trójmiasto 2018
World Usability Day Trójmiasto 2018 miało miejsce w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. Prelekcje były różnorodne, od przestrzegających ("Szarlatani UX", choć nie podzielam opinii prelegenta wyrażonych podczas tego występu), przez mocno empatyczne (Aga Osytek i kwestia dostępności głuchych do serwisów webowych), po fikuśne i humorystyczne (Wojtek Aleksander). Poza tym, troszkę o Allegro i Paulina z CUX w sprytnie ukrytej promocji produktu (nawiasem mówiąc, nieźle się rozwijają, gratulacje). Potem był ultra ciekawy raport z raportu UX-a w Polsce, po którym wyszedłem (siła wyższa).Ogólnie bardzo fajnie, choć ja wolę bardziej kameralnie (Tipi UX) lub warsztatowo : )

- Miłosz Wojaczek
- 06 Jun, 2018
Polishopa 2018
Dzień pierwszyCo ciekawego w tym roku? Sporo rzeczy, choć nie zabrakło quasi-marketingu. Pierwszy dzień rozpoczął Mito Mihelic z Viessmana. Mito opowiedział co nieco o kulturze popełniania błędów. Sprawna, przyjemna prezentacja. Potem mikrofon przejął Szef Shopy, Radek Ratajczak - opowiedział o tym, w jaki sposób budować kulturę organizacyjną nakierowaną na Design Thinking. Min Basadur w mocno psychologicznej prezentacji, poprowadził nas przez różne style kognitywne. Coś niestety nie zagrało z komunikacją i uczestnicy konferencji nie doczytali zadania, do którego wyników chciał odnieść się p. Basadur. Nie znałem do tej pory Kamila Kozieła - po jego wystąpieniu już wiem jak charakterystycznym mówcą jest. Potem był Mikołaj Winkiel z Brand24 (ciekawe, czy wyniuchają to wspomnienie ; ) ubierający przekaz promocyjny w instruktaż na temat analityki społecznościowej. Prawdziwą bombą dla mnie było wystąpienie dziewczyn z Playa: Sylwii Pisz i Magdaleny Kurowskiej, które opowiedziały o bardzo ciekawym projekcie - próbie wyjścia firmy Play do seniorów i poznania sposobu, w jaki radzą sobie ze współczesnymi telefonami komórkowymi. Potem mieliśmy prezentację Anny Czerwoniec o historii produktu polskiej firmy ZYLIA, która opracowała projekt mikrofonu 3D. Dzień kończyły wystąpienia Mariusza Szymańskiego z EXOTECHu, Sandry Subel i Bartosza Ledziona. Na tych ostatnich prezentacjach byłem już w ograniczonym czasie.Wieczorem odbyła się imprezka w klubie Soda 2.0. Wpadłem na chwilę, bo właściwie, to nie był mój klimat (podobnie jak rok temu). Widziałem, że znowu był iluzjonista. W ogóle, troszkę rozczarowałem się zestawem gadżetów - torba i ołówek zupełnie, jak w zeszłym roku, do tego niewiele ciekawych elementów dodatkowych.Dzień drugiNa początek prezentacja Ferdiego Gilsinga z BMW na temat tego, jak firma próbuje (wydaje się, że z sukcesami) odnaleźć się w nowej rzeczywistości - wygląda na to, że przyszłość to nie posiadanie auta, ale jego wypożyczanie. Andrei Carcea to przemiły człowiek z Rumunii, który opowiedział o trudach propagowania metod Design Thinking w firmach i instytucjach w swoim kraju. Zdaje się, po tym, co usłyszałem, że rumuński design jest jakieś 15 lat za nami (ew. jest na poziomie niektórych polskich instytucji publicznych czy zapyziałych firemek). Sergio Estella opowiedział o ciekawym, "zielonym" projekcie. Nie jestem fascynatem około ekologicznych idei, ale narzędzie do monitoringu stanu lasów, które zaprezentował, zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Potem był Lech Kaniuk opowiadający o tym, jak innowacyjne jest iTaxi ; ) Jiaojiao Xu opowiedziała o swoich doświadczeniach w wykorzystaniu Design Thinking i pomysłach na zmiany we wzorcowym procesie. Andrzej Woynarowski wygłosił, można chyba to tak nazwać, motywacyjną prezentację swojego życia. Potem był Krzysztof Ożóg z tematem "F$#K the customer?", który jest mi bardzo bliski, ponieważ ja sam wytykam głupoty projektowe i przypadki uprzykrzania życia użytkownikom w otaczającej mnie codzienności. Drugi dzień kończyła seria prezentacji w klimacie case studies. Najpierw był Bobby Burger - Maciej Sobolewski, Dorota Żurkowska opowiadali o działaniach marketingowych zbliżających markę do społeczności. Korciło zapytać o spadającą jakość jedzenia u franczyzobiorców (nie mam jednak zwyczaju trollować prezentacji, więc tylko słuchałem). Bardzo podobała mi się prezentacja Joanny Bociąg z Branch Brothers o przeprojektowaniu lokali (kiosków? saloników?) Kolportera. Na koniec posłuchaliśmy Katarzyny Tereszkiewicz i Katarzyny Kończak z Allianz & Greenhat o tym, jak pracowano nad poprawą komunikacji (głównie pisanej) z klientami ubezpieczyciela. Parę fajnych insightów na temat współpracy umysłów ścisłych z humanistami.Było miło, treściwie, do tego spotkałem ekipę z Design Thinking Institute z Poznania (w zeszłym roku byłem na ich warsztatach, gdzie uzyskałem certyfikat moderatora Design Thinking). Mam nadzieję, że za rok wrócę do Bydgoszczy na kolejną Polishopę.Acha! Widziałem ekran Samsunga do rysowania, w akcji i na żywo. Fajna zabawka.Fotki:
- Miłosz Wojaczek
- 25 Oct, 2017
Tipi UX #8 w PPNT w Gdyni - krótko, na temat, fajnie!
Tipi UX to trzy (najczęściej), niezbyt długie prelekcje (max 30 minut). Agnieszka Mróz opowiadała w temacie, który pojawił się na moim szkoleniu Design Thinking, a mianowicie współpracy przy projektowaniu (również co-designie), Szymon Wanatowicz w oryginalny i pełen humorystycznych nawiązań, obrazów, aluzji sposób opowiedział o równie oryginalnym wdrożeniu interfejsu skalpela laserowego, a Daria Michalska opowiedziała o mikrointerakcjach - małych, przydatnych elementach interfejsu. Świetna robota!Wygrałem książkę : ) (od Dailyweb.pl): Strategia UX. Jak tworzyć innowacyjne produkty cyfrowe, które spotkają się z uznaniem rynkuRaczej podstawy, ale zawsze się przyda. Dziękuję! Troszkę zdjęć: https://flic.kr/s/aHsm4WBh3q
- Miłosz Wojaczek
- 20 Aug, 2016
Byłem na Design Skills!
- Miłosz Wojaczek
- 10 Jun, 2015
Joomla Day 2015!
W czasie tych dwóch dni odbędą spotkania, prezentacje i warsztaty na różne tematy związane z obsługą systemu Joomla!. Sobota, Dzień Biznesu, poświęcony będzie wykorzystaniu Joomla! przez profesjonalistów. Niedziela, Dzień Społeczności, będzie spotkaniem entuzjastów stosujących Joomla! do budowania swoich własnych witryn internetowych. Więcej informacji znajdziesz na www.joomla-day.pl.
- Miłosz Wojaczek
- 09 Mar, 2015
Będę prelegentem na J and Beyond!
http://jandbeyond.org/programme.html?view=session&id=47&return=L3Byb2dyYW1tZS5odG1s: ) Jestem strasznie podekscytowany!
- Miłosz Wojaczek
- 03 Jun, 2014
Na Joomla Day 2014 opowiem o migracji!
Z radością chciałbym się pochwalić, że będę na Joomla Day Poland 2014 w Warszawie.
- Miłosz Wojaczek
- 07 May, 2014
Trochę o doświadczeniach użytkowników
Miałem okazję poopowiadać trochę o aspekcie projektowania graficznego z uwzględnieniem dobrych praktyk User Experience podczas konferencji z okazji 10 lat Polski w UE na Politechnice Gdańskiej.
- Miłosz Wojaczek
- 16 Apr, 2013
UX Poland: 17-18 kwietnia, Kino Praha
Daleko nie mam, więc trzeba było zaopatrzyć się w (raczej nie tani) bilecik na imprezę. Mam nadzieję na fajny event, poznanie ciekawych ludzi i posłuchanie dobrych wykładów. Do zobaczenia w Kinie!Więcej info: UX Poland Update - dzień 1:Wszystko fajnie, arena jest bardzo ciekawie przygotowana (więcej na zdjęciach), do tego interesujące prezentacje, sporo ludzi, dobre pytania i jedzenie ; ) Wrzuciłem fotki z dnia pierwszego na profil Webastycznego na flickerze. I jeszcze filmik na kanale Vimeo.Update - dzień 2:Było jeszcze lepiej niż wczoraj! Jestem całkiem zmęczony, więc zapraszam po prostu do galerii na profilu Webastycznego na flickerze.
- Miłosz Wojaczek
- 12 Feb, 2013
World Information Architecture Day na SWPS
Miałem przyjemność wziąć udział w tej jednodniowej konferencji w gmachu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Poziom wykładów był nierówny, ale na pewno udało się co nieco wyciągnąć. Ja czekałem przede wszystkim na występ Marka Kasperskiego, którego jestem sporym fanem : )
- Miłosz Wojaczek
- 23 Oct, 2012
Wystawa “Miasto na sprzedaż”
Już pomijając fakt, że ktoś pewnie nieźle przy okazji organizacji tego eventu zarobił (i były to osoby raczej z tej złej strony barykady), to generalnie wystawa bardzo ciekawa, ze szczytnym celem - pokazaniem jak na przestrzeni lat zaśmiecana była Warszawa przez różnorodne style reklamowe. Sporo było nawiązań do współczesności, co chwilami mogło doprowadzić do łez. Tych smutnych łez. Mnie urzekł jeden plakat (?) pokazujący dwa obrazy - to, jak wrogowie Polski Ludowej widzą nasz kraj za ileś tam lat, a jak będzie wyglądał. Co prawda jestem totalnie anty “ludowej” Polsce, ale coś w tym było…
- Miłosz Wojaczek
- 24 Sep, 2012
Joomla! Day Poland w Poznaniu
Zapraszam na Flickera, gdzie wrzuciłem fotki : ) Było naprawdę fajnie. I wygrałem nawet coś w konkursie : ) - roczną licencję na RS Firewall!
- Miłosz Wojaczek
- 22 Apr, 2012
Infoshare 2012 na PG w Gdańsku
Więcej możecie poczytać na IT TechBlogu, poniżej kilka fotek zrobionych przeze mnie. Jak zawsze, mieliśmy mieszankę "miękkich" i "twardych" treści, a także warsztaty w wielu ciekawych tematach. Niektóre prezentacje co prawda nie trzymały poziomu, ale ogólnie wydarzenie było jak najbardziej sukcesem. Szkoda, że w Trójmieście tak rzadko dzieje się coś konkretnego.
- Miłosz Wojaczek
- 22 Nov, 2011
“Kreatywne umiejętności. Pasja i biznes”
Nie wiem dlaczego było tak niewielu ludzi (pora? charakter imprezy? słabe nagłośnienie? nieporadność organizatorów? mogę tylko zgadywać), sam też do końca nie mogłem zostać, ale trafiłem na bardzo ciekawą prezentację firmy Studio Rekowski, prowadzoną przez Mirosława Rekowskiego. Byłem pod sporym wrażeniem designu m.in. kalendarzy, a także portfolio klientów. Ogromny szacunek!
- Miłosz Wojaczek
- 10 Oct, 2011
Startup Weekend w Poznaniu
Startup Weekend to imprezy organizowane w różnych miastach w Europie, a ich podstawową ideą jest promocja nowych pomysłów, głównie pomysłów na serwisy/usługi online.Sporo zmotywowanych, utalentowanych uczestników, ciekawe nagrody w konkursach, a także mentorzy i speakerzy, m.in. p. Alex Barszczewski.Więcej o imprezie można poczytać na stronie Poznań Startup Weekend.
- Miłosz Wojaczek
- 16 May, 2011
Infoshare 2011
Tak, jak przed rokiem, pamiętać będę ciekawe tematy i profesjonalną oprawę, choć tym razem było troszkę bardziej “na poważnie”, nie tylko dzięki takim prelegentom, jak p. Wojciech Wiewiórowski (GIODO, nawiasem mówiąc jeden z niewielu reprezentantów “betonu” w tym kraju, których idzie posłuchać : ). Były również wykłady w języku angielskim, co tym bardziej mnie ucieszyło. Tym razem pstryknąłem tylko jedno zdjęcie (powyżej). Zapraszam na stronę ITTECHBLOG.pl, gdzie znajdziecie relacje z dnia 1 i dnia 2 autorstwa Łukasza Matusika. Nie mogę się doczekać następnej edycji!
- Miłosz Wojaczek
- 05 Apr, 2011
Dni Rewolucji w Gdańsku
Nie będę ukrywał, że z natury jestem sceptyczny co do praktyk molocha Google i nie inaczej jest w tym przypadku. Co więcej, jednym z partnerów była firma home.pl- kolejny moloch, tym razem z branży hostingowej. Uprzedzenia jednak na bok, bo liczy się sama wartość konferencji.Zapraszam do przeczytania pełnej wersji mojego komentarza na stronie ITTECHBLOG.pl.Strona Konferencji: www.dnirewolucji.pl
- Miłosz Wojaczek
- 10 Jun, 2010
SparkUp, czyli jak ja lubię Poznań : )
Napisałem relację z tego wydarzenia na ITTECHBLOG.pl, do której lektury zachęcam.
- Miłosz Wojaczek
- 13 May, 2010
Infoshare 2010 - w końcu coś porządnego!
Nie będę się tu rozpisywał, tylko zapraszam do relacji Prox‘a na ITTECHBLOG.pl, którego jestem redaktorem.

